Thursday, April 10, 2008

Wszystkich niedoszłych gości omineła doskonale przyrządzona chińszczyzna ;) Pędy bambusa i sałatka z marchewki z dokładnie (bardzo dokładnie) obranymi pomarańczami mogła zadowolić Mistrza Wonga z baru z chińszczyzną.



Między jedną a drugą podróżą do Windsoru (żeby naprawić komputer Królowej) przygotowaliśmy sushi, tym razem pokusiliśmy sie o sushi z ryżem na zewnątrz a nori w środku (ma to pewnie swoja specjalistyczną nazwę).



Podróżowanie do Jej Wysokości niestety nie sprzyja gotowaniu w domu (ale pozwala na odwiedzanie Tapas barów - z doskonałymi krewetkami i hiszpańskimi wędlinami czy tez kiełbasą Chorizo - albo też wizyty w innych bardziej wykwintnych restauracjach jak Mango Lounge ;)).

3 comments:

Anonymous said...

sushi z ryżem na zewnątrz nazywa się I.S.O. czyli Inside Outside roll:)to tak dla ciekawostki;)

Hamster said...

O - Dziekujemy Pani(e) Anonimowa/y. ISO - bedzie latwo zapamietac ;]

Ula said...

a Krolowa nie zaprosila na angielskie sniadanie?;)